poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Tacy moi różni znajomi.

Blogasek to, niemalże z definicji, bardzo intymna przestrzeń. Blogasek to takie miejsce, gdzie ja sobie mogę pozwolić na coś w rodzaju szczerość w stosunku do Szanownych Czytelników. Blogasek to w końcu ogromna szansa na dzielenie się z bracią różnego rodzaju wyznaniami. Prawda jest taka, że ja trochę żyję w Internecie. Nie "ponad", nie "obok" i nie "z", tylko właśnie "w". W Internecie. Na potwierdzenie tych słów ręczę niesplamionym honorem, że chciałam sobie ustawić ów jako aktualne miejsce zamieszkania na jednym z popularnych portali społecznościowych (nie pomnę nazwy), ale nie umiem. Życie w internecie (chyba jednak wolę pisać to słowo małą literą) cechuje się tym, że dużo się tu ludzi zna, ale niewielu poznało w rzeczywistości. Ja nie będę ukrywać, że mnie taki stan rzeczy cieszy niezwykle. Bywa jednak, że tu i ówdzie napotkam na kogoś, kogo chciało by się jednak poznać w realu (nie chodzi mi tu o sieć hipermarketów). 

Lista podejście pierwsze:

1.


Ten Pan gasiłby wszystkie lipne dowcipy rzucane niby od niechcenia przez znajomych

2. 

Ten Pan prowadziłby niezły fakultet
3.

Ten Pan, bo ma niezłą stylówe
4.


Ten w sumie też

5.

Ten kot, bo fajnie by było się z nim napić

6.

Ta Pani (?) mogła by robić mi zakupy
7.

Robilibyśmy furorę na parkiecie. 
8.

Muszę mówić?
9

Ten Pan też mógłby się przydać
10

Czuję, że spoko by się nam oglądało razem X Factora



* wiem, że było

Brak komentarzy: