Blogasek to, niemalże z definicji, bardzo intymna przestrzeń. Blogasek to takie miejsce, gdzie ja sobie mogę pozwolić na coś w rodzaju szczerość w stosunku do Szanownych Czytelników. Blogasek to w końcu ogromna szansa na dzielenie się z bracią różnego rodzaju wyznaniami. Prawda jest taka, że ja trochę żyję w Internecie. Nie "ponad", nie "obok" i nie "z", tylko właśnie "w". W Internecie. Na potwierdzenie tych słów ręczę niesplamionym honorem, że chciałam sobie ustawić ów jako aktualne miejsce zamieszkania na jednym z popularnych portali społecznościowych (nie pomnę nazwy), ale nie umiem. Życie w internecie (chyba jednak wolę pisać to słowo małą literą) cechuje się tym, że dużo się tu ludzi zna, ale niewielu poznało w rzeczywistości. Ja nie będę ukrywać, że mnie taki stan rzeczy cieszy niezwykle. Bywa jednak, że tu i ówdzie napotkam na kogoś, kogo chciało by się jednak poznać w realu (nie chodzi mi tu o sieć hipermarketów).
Lista podejście pierwsze:
1.
Ten Pan gasiłby wszystkie lipne dowcipy rzucane niby od niechcenia przez znajomych
2.
Ten Pan prowadziłby niezły fakultet
3.
Ten Pan, bo ma niezłą stylówe
4.
Ten w sumie też
5.
Ten kot, bo fajnie by było się z nim napić
6.
Ta Pani (?) mogła by robić mi zakupy
7.
Robilibyśmy furorę na parkiecie.
8.
Muszę mówić?
9
Ten Pan też mógłby się przydać
10
Czuję, że spoko by się nam oglądało razem X Factora
* wiem, że było










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz