Kto będzie człowiekiem roku 2012 według Tygodnika TIME?
Właśnie ten wielmożny pan:
Powiedziane, ogłoszone, zrobione, podpisane, parafka jest, stawiać można zakłady bukmacherskie. Sądzisz, że spędziłeś w swoim życiu wiele niezapomnianych chwil, w gimnazjum byłeś hardcorem, a obecnie, mimo 21 roku życia dokucza Ci „weltschmerz”? Teraz zrobi Ci się głupio...a przynajmniej powinno. Pan Richard Branson w tym roku kończy 62 lata. Dwukrotnie żonaty, osiemnaście razy wyrzucany ze szkoły. Śmierci, unikał niezliczoną ilość razy. Przedsiębiorca, oczywiście miliarder, twórca jakieś tam znanej firmy. Nieważne! Pasją tego człowieka jest przygoda. Nie, nie, nic w stylu „autostopem do Bombaju”, ani nic przypominającego wyprawy do dżungli pana Cejrowskiego. Banson chce prawdopodobnie zostać okrzyknięty człowiekiem, który stracił życie, dla księgi rekordów. Przynajmniej za coś, z Amy Winehouse to do dziś nie wiadomo. Tak samo nie wiadomo czy Beyonce naprawdę SAMA urodziła.
Wracając. Wiele dziewięciolatków ma elektryczne samochodziki, klocki lego, piłkę do grania. Sorka, Pan Richard miał plantację świątecznych choinek. Gdy miał lat szesnaście, założył poczytny magazyn studencki, a przed dwudziestką otworzył wytwórnię płytową, która wydawała albumy takich sław, jak Sex Pistols, Rolling Stones i Genesis. Jego pasją stało się jednak igranie ze śmiercią. On jako jedyny przemierzył Ocean atlantycki w 1986 roku, w rekordowym czasie. W 1991 roku, gdy ja uczyłam się mówic „mama”, Branson przebył balonem największy dystans w historii. Jednak koniec tych wspominek. Do tego wszystkiego mistrz marketingu. Znany z niekonwencjonalnych zachowań. Gdy zależało mu, by indyjski rząd zgodził się na loty jego firmy lotniczej na tamtejszym rynku, przybył do budynku parlamentu na białym słoniu. Oczywiście transakcja się udała.
A teraz pytanie – Plany na przyszłość Panie Branson? – Aaaa, Takie tam, Rów Mariański będę badał, wie Pani? Oczywiście w jak najszybszym czasie.
Na koniec informacja dla milionerów, oraz osób potrafiących „wkręcać” się tu i tam. Trzeba było znaleźć coś niemożliwego, a później, jak mówi pracownik Bransona, było wiadomo że szef to zrealizuje. Loty w kosmos? Nie ma problemu. To właśnie następny projekt miliardera, który zyskał przydomek „Dr Yes”. Do współpracy przy galaktycznym projekcie wybrał wyjątkowe postaci. Jednym z nich jest Paul Allen, współzałożyciel Microsoftu. Na pustyni trwają już loty testowe. W pierwszy kosmiczny rejs same VIP-y: Richard Branson z dwójką dzieci, piosenkarka Katy Perry, jej mąż Russell Brand oraz najsłynniejszy kosmolog prof. Stephen Hawking. Lot będzie trwał dwie i pół godziny, przez pięć minut będzie można doświadczyć nieważkości i podziwiać przez okna Ziemię.
Dla niego wszystko jest możliwe. A więc, pisarze do piór, studenci do nauki, pasta do zębów! I jak mówi Richard Branson „Pieprzyć to i do roboty!”
m

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz