sobota, 18 lutego 2012

pokaz Zeldy


Pani Zelda Kaplan
Tutaj powiedzenie „ofiara mody” samo ciśnie się na usta. Nie chodzi jednak o źle wybraną stylizację, nie chodzi też o straty finansowe, czy towarzyskie wpadki. Tutaj wypadałoby przyjąć poważny ton, ponieważ tekst dotyczył będzie nie czego innego jak zgonu Pani Zeldy Kaplan.


Kim była Pani Zelda?
Imię, można uznać za kultowe, gdyż to właśnie je nosiła jedna z ciotek głównej bohaterki niezapomnianego serialu „Sabrina nastoletnia czarownica”. Taka anegdotka.
Jednak Zelda Kaplan o której tu mowa, była urodzoną w  1916 roku pasjonatką mody, ikoną stylu zaangażowaną w filantropię, a także nocne życie Wielkiego Jabłka.
Od wczesnych lat, po ostatnie chwile brała czynny udział w wydarzeniach świata mody z najwyższej półki. Dosłownie, ponieważ ta cudowna starsza Pani zmarła...na pokazie mody. Cóż, kochała pokazy i widocznie tam zdecydowała się odejść z tego świata. Teraz Joanna Mastroianni (bo na jej pokazie w słynnym Lincoln center zmarła Zelda) może się tylko spodziewać nagłego spadku zainteresowania ze strony Pań w podeszłym wieku. Jak pech, to pech. Teraz na pewno duch Pani Kaplan (swoją drogą Kaplan, pasuje do nazwy ducha) będzie nawiedzał pokazy i wyjadał ciasteczka modelką, a nie, czekajcie, modelki nie jedzą.

Pierwszy rząd też pewnie stanie się przeklęty, bo tam siedziała owa Pani. Co o tym wszystkim myśleć? No nic, pożywka dla mediów, fajny temat, w sumie nic nie w nosi, ale zdecydowanie zainteresuje odbiorców. Tutaj dodam pikantny szczegół, że w sieci krąży nawet krótki filmik na którym widać jak Pani Zelda zostaje wynoszona z pokazu.

Ale przecież nikt nie jest głupi, błahostka to to nie jest, bo cały nowojorski (i nie tylko) świat mody ubolewa nad tak ogromną stratą. Kto jak kto, ale 95-latki mają czasem prawo do umierania. Tylko że Pani Kaplan nie była przeciętną staruszką. Była za to staruszką, którą można było przyłapać na opuszczaniu nocnych klubów w godzinach porannych, dużo podróżowała a do tego walczyła o prawa kobiet w Afryce. 

Nic więcej właściwie nie mogę o niej napisać. Ale bez obaw, po śmierci zapewne Kaplan doczeka się należytej chwały i niezliczonej ilości fanów, którzy kiedyś nawet nie wiedzieli o jej istnieniu.

m

Brak komentarzy: