Pani Zelda Kaplan.
Tutaj powiedzenie „ofiara mody” samo
ciśnie się na usta. Nie chodzi jednak o źle wybraną stylizację, nie chodzi też
o straty finansowe, czy towarzyskie wpadki. Tutaj wypadałoby przyjąć poważny
ton, ponieważ tekst dotyczył będzie nie czego innego jak zgonu Pani Zeldy
Kaplan.
Kim była Pani Zelda?
Imię, można uznać za kultowe, gdyż to właśnie je nosiła
jedna z ciotek głównej bohaterki niezapomnianego serialu „Sabrina nastoletnia
czarownica”. Taka anegdotka.
Jednak Zelda Kaplan o której tu mowa, była urodzoną w 1916 roku pasjonatką mody, ikoną stylu
zaangażowaną w filantropię, a także nocne życie Wielkiego Jabłka.
Od wczesnych lat, po ostatnie chwile brała czynny udział w
wydarzeniach świata mody z najwyższej półki. Dosłownie, ponieważ ta cudowna
starsza Pani zmarła...na pokazie mody. Cóż, kochała pokazy i widocznie tam
zdecydowała się odejść z tego świata. Teraz Joanna Mastroianni (bo na jej
pokazie w słynnym Lincoln center zmarła Zelda) może się tylko spodziewać
nagłego spadku zainteresowania ze strony Pań w podeszłym wieku. Jak pech, to
pech. Teraz na pewno duch Pani Kaplan (swoją drogą Kaplan, pasuje do nazwy
ducha) będzie nawiedzał pokazy i wyjadał ciasteczka modelką, a nie, czekajcie,
modelki nie jedzą.
Pierwszy rząd też pewnie stanie się przeklęty, bo tam
siedziała owa Pani. Co o tym wszystkim myśleć? No nic, pożywka dla mediów,
fajny temat, w sumie nic nie w nosi, ale zdecydowanie zainteresuje odbiorców.
Tutaj dodam pikantny szczegół, że w sieci krąży nawet krótki filmik na którym widać
jak Pani Zelda zostaje wynoszona z pokazu.
Ale przecież nikt nie jest głupi, błahostka to to nie jest,
bo cały nowojorski (i nie tylko) świat mody ubolewa nad tak ogromną stratą. Kto
jak kto, ale 95-latki mają czasem prawo do umierania. Tylko że Pani Kaplan nie
była przeciętną staruszką. Była za to staruszką, którą można było przyłapać na
opuszczaniu nocnych klubów w godzinach porannych, dużo podróżowała a do tego
walczyła o prawa kobiet w Afryce.
Nic więcej właściwie nie mogę o niej napisać. Ale bez obaw, po
śmierci zapewne Kaplan doczeka się należytej chwały i niezliczonej ilości fanów,
którzy kiedyś nawet nie wiedzieli o jej istnieniu.
m

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz